Łączna liczba wyświetleń

sobota, 6 lipca 2013

Denko - czerwiec

Syn odwieziony na wakacje do dziadków, pierwsze przetwory już porobione, akumulatory trochę naładowane, więc biorę się ostro do roboty i szukania roboty ;). Oczywiście, przy okazji pobytu u rodziców odwiedziłam sklep z gablotką Tso Moriri, skusiłam się na jeden produkt i namiętnie go testuję! Ach, co za zapach! Z ciekawostek powiem Wam jeszcze, że ponad tydzień temu otwarto w Chełmie "Mydlarnię u Franciszka" - musiałam wejść i się rozejrzeć - póki co niczego nie kupiłam, ale mogę Wam śmiało polecić odwiedziny, bo Panie są naprawdę bardzo pomocne i chętnie służą radą w doborze kosmetyków. Sama wiem już mniej więcej czego potrzebuję (a czego nie!), aby przywrócić moją twarz do ładu i pokryło się to z propozycjami Pań, ale budżet mnie hamuje, więc muszę się zdecydować (póki co) na jedną a konkretną rzecz. Chyba będzie to mydło Aleppo, ale trochę się boję, bo czytałam, że po nim nie ma się już ochoty na używanie innych myjadeł do twarzy a mam ich spory zapas i co... ;) Przecież nie wyrzucę!


Ale do rzeczy! Po całkiem pokaźnym majowym denku, nie spodziewałam się, że w czerwcu pójdzie mi równie dobrze, ale mile się zaskoczyłam :) Same zobaczcie


1. Avon, żel Citrus Burst - cytrusowy zapach idealny na lato! Wrócę do niego.

2. Bandi, Hydro Care mleczko intensywnie nawilżające - recenzja niedługo

3. BeBeauty, zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - dobrze zmywał, ale trochę przesuszał płytkę. Chodziło mi głównie o opakowanie z pompką, więc kolejnego chyba nie kupię tylko będę przelewać inne ;)

4. Intimea, żel do higieny intymnej kwas mlekowy i ekstrakt z kory dębu - żel jak żel, ale wolę wersję niebieską. Zapach bardziej mi odpowiada a działanie takie samo. 

5. Avon, głęboko nawilżający krem do stóp - pisałam o nim tutaj, może kiedyś wrócę do niego.

6 i 7. Biosilk, odżywka i szampon Silk Therapy - pokochałam ten duet już od samego zapachu a stosowanie także mnie zadowoliło: włosy były miękkie i gładkie, łatwo się układały i szybko nie przetłuszczały a zapach utrzymywał się bardzo długo, do kolejnego mycia (a włosy myję 2 razy w tygodniu, chyba, że muszę częściej). Chętnie wrócę do nich kiedyś. Opakowania zostawiam na odlewki na podróż.

8. Avon, woda Outspoken Intense - zapach nawet ładny, ale trwałość na mnie bardzo kiepska. Nie kupię już tego zapachu.

9. Oriflame, podkład Extralasting - najlepiej kryjący podkład Ori z do tej pory używanych przeze mnie tej firmy (co nie znaczy, że krył wystarczająco...). Zawsze wydobywam produkt do ostatniej kropli, ale z tym tragicznym opakowaniem się nie dało - pod światło widać zużycie, ale nie da się ani odkręcić pompki ani rozciąć opakowania, bo jest z dość grubego plastiku. Dałam sobie spokój i więcej nie kupię.

10. Floslek, emulsja kojąca SOS po opalaniu - mam jeszcze jedną i rozważam pełnowymiarową recenzję :)

11. Avon, kulka On Duty Pure Blue - TRAGEDIA!!! Zapach bardzo ładny, ale działanie masakryczne: bieli pachy i ubrania, nie działa zadowalająco, a w przypadku cieplejszych dni to już w ogóle (a nie mam problemu z nadmierną potliwością)... Nie polecam!

12. e-naturalne, krem nawilżająco-regenerujący - to w zasadzie nie denko a wyrzutek, ale byłam już blisko dna. Recenzja tutaj i tutaj. U mnie się nie sprawdził.

13. Eveline, diamentowa odżywka do paznokci - używałam jej od września ubiegłego roku i przy regularnym stosowaniu w grudniu moje paznokcie były już doprowadzone do porządku. Niestety, ale powrót do kolorowego lakierowania znowu je osłabił i od końca stycznia ratuję się czym mogę - używałam jej teraz nieregularnie, na zmianę z odżywką Wibo i Sensique i dwa paznokcie nadal nie wyglądają dobrze. Być może kiedyś powtórzę kurację (znowu regularnie), ale teraz zajmę się dwiema pozostałymi, bo pokochałam wygląd moich paznokci z trzema warstwami odżywek ♥ (no, może oprócz tej Wibo, bo ciągle prześwituje..)

14. Ziaja, naturalny oliwkowy szampon do włosów - niebawem pojawi się recenzja całej linii, ale już teraz mogę powiedzieć, że biegam i szukam kolejnej butelki. Widziałyście go gdzieś? U mnie w Rossku i Naturze nie ma :/

15. Pollena, Biały Jeleń żel pod prysznic naturalny - bardzo fajny, delikatny zapach, działanie takie jakie powinno być. Może troszkę zbyt galaretowata konsystencją, bo czasem spadł mi z ręki, ale i tak chętnie poznam inne wersje zapachowe.

16. Bingo Spa, kolagen do ciała - moja opinia tutaj. Nic się nie zmieniło i do końca byłam z niego zadowolona. Ratowałam nim nawet spaloną słońcem skórę i dawał radę, choć brakowało mi lekkiego chłodzenia. Chętnie wrócę do niego, ale póki co, mam w kolejce tyle balsamów, że nie będzie to wcześniej niż za rok ;)

17. Avon, chłodzący spray po opalaniu - niedługo pojawi się recenzja porównująca ten spray i emulsję Floslek, zapraszam.



1 i 2. Soraya, kuracja matująca: matująco-nawilżający krem na dzień oraz aktywnie normalizujący krem na dzień i noc - krem nie wyrządził mi krzywdy, ale też jakoś specjalnie nie zawrócił mi w głowie. Dość dobrze matowił, ale nie planuję zakupu pełnowymiarowego opakowania.

3. Biały Jeleń, żel do mycia twarzy - saszetki idealne na wyjazdy :) Jak zejdę trochę z ilości (i nie polubię mydła Aleppo ;)) to kupię duże opakowanie.

4. Handmade Cosmetics, krem nawilżający N1 do skóry mieszanej - bardzo się cieszę, że miałam możliwość przetestowania próbki, bo wiem, że krem jest dla mnie idealny i właśnie zbieram na pełnowymiarowe opakowanie. Zapach, konsystencja i działanie - wszystko mnie zadowoliło i już się nie mogę doczekać zakupu, muszę jeszcze tylko wykończyć Siarkową Moc.

5. Pharmaceris, krem peelingujący - przy mojej cerze powinnam całkowicie przejść na tego typu produkty, ale jakoś nie potrafię zrezygnować z tradycyjnych zdzieraków. Próbka to w tym przypadku mało, aby wyrobić sobie opinię, bo niczego nie zauważyłam...

6. Barwa, krem matujący Siarkowa Moc - mam już pełnowymiarową wersję i jestem zadowolona.

7. Madame Lambre, podkład 2 - bardzo fajny podkład i chętnie zakupię duże opakowanie, ale coś jest namieszane z odcieniami, bo wg mnie nr 1 (testowany ma maju) był o wiele ciemniejszy niż ta 2. Podkład ma bardzo ciekawy zapach i dość dobrze kryje, nawet lepiej niż ten nr 1.

8. L'oreal, delikatny płyn do demakijażu oczu - dobrze radził sobie z tuszem i kredką a cieni nie używam, więc nie wiem. Nie podrażniał. Nie kupię, bo mam już swojego taniego ulubieńca ;), ale opakowanie zostawiam.

9. Carea, płatki kosmetyczne - moje ulubione. Mam w zapasie.




Znacie coś? Podzielacie opinię?

42 komentarze:

  1. Całkiem spore denko :)
    Ja właśnie w najnowszych zakupach mam ten żel pod prysznic z Avonu :)
    Szkoda, że dopiero tydzień temu otworzyli tą Mydlarnię w Chełmie, ja dwa tyg temu byłam u rodziców i chętnie bym zajrzała, co tam mają ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, dużo ciekawego :)
      to następnym razem przy okazji odwiedzin rodziców odzywaj się i zwołamy jakieś spotkanie na szybko :)

      Usuń
  2. nie mogę się doczekać recenzji Bandi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo 1 czeka na mnie w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko;) Mam w zapasie zel cytrusowy i mydlo do rak z avonu;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię często zmieniać zapachy :)

      Usuń
  5. Żel Citrus Burst to mój ulubieniec na lato! <3
    Co do zmywacza podzielam opinię, że działania nie ma jakiegoś świetnego, ale opakowanie z pompką przydaje się do wielokrotnego użytku. Kulkom z On Duty nie mam nic do zarzucenia. U mnie się sprawdzają nawet dobrze, chociaż w wielkie upały rewelacji nie ma ale to jak większość tego rodzaju kosmetyków :).
    Płatki z Carea są u mnie zawsze w domu. Tanie, skuteczne i często w promocji jako 3-pak :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo :)
    Uwielbiam Outspoken Intense i na mnie pachnie dosyć długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się bardziej podoba ten zwykły Outspoken :)

      Usuń
  7. duże denko :) ja nie widziałam nigdzie tego szamponu z ziaji ale mam zamiar wypróbować wersje wygładzającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie wczoraj wieczorem olśniło, bo mamy w mieście sklepik z Ziają, więc jutro tam biegnę :)

      Usuń
  8. całkiem spore to denko!:)
    ja również nie polubiłam się z tą kulką z avonu :/.

    OdpowiedzUsuń
  9. spore denko , ciekawa jestem jak ten duet z Biosilk sie u mnie sprawdzi ;) fajnie że masz u siebie w mieście mydlarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez jestem ciekawa czy będziesz zadowolona :)
      fajnie, ale boję, że się szybko uzależnię ;) a jakby co to zapraszam na zakupy!

      Usuń
  10. Obecnie posiadam żel Citrus Brust i też uważam, że jest świetny :) Chociaż mam też inny, z Palmolive (też zielony, ale w sumie to nawet nie wiem jaki), który wytwarza o wiele fajniejszą pianę :) Płatków Carea używam od bardzo długiego czasu, trudno dużo mówić o płatkach, ale są okay. Chłodzący spray po opalaniu miałam okazję przetestować, moja koleżanka miała go na koloniach. Chyba zdaje egzamin, chociaż na chwilę chłodzi :) Co do Outspoken, miałam kilka razy tą wersję "podstawową", zapach jest przecudowny. Fakt, nie trzyma się zbyt długo, dlatego używałam go dość dużo i dopiero wtedy perfumy zdawały egzamin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow! uwielbiam takie długie komentarze :) dzięki!
      ja też wolę tą zwykłą wersję Outspoken

      Usuń
  11. fajne denko, widzę dużo Avon-u ;) Outspoken wolę ten 1-wszy czekam teraz na najnowszą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolę zwykły i jestem ciekawa nowego zapachu, ale raczej nie planuję zakupu :)

      Usuń
  12. Ten zestaw z Biosilka używa moja mama i chyba dobrze się u niej spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkradnij jej kiedyś to może i Tobie się spodoba ;)

      Usuń
  13. Sporo tego :) Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na niektóre naprawdę warto się skusić :)

      Usuń
  14. gratuluję zużyć :)
    zapachy żeli Avonu są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę te limitowane wersje, jakoś żaden ze stałej oferty nie zawrócił mi w głowie ;)

      Usuń
  15. mnie ta emulsja intimea nie zachwyciła, niebieskiej jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to jest żel, emulsja jest w białym opakowaniu - też jej nie lubię :/

      Usuń
  16. Miałam kilka rzeczy;) Spore denko!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i masz podobne wrażenia?
      no jakoś tak wyszło :)

      Usuń
  17. Ten krem matujący z Barwy muszę sobie kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. godny polecenia, bo porządnie matuje :)

      Usuń
  18. Zwykła Outspoken jest ladniejsza, ale ja zamawiam zawsze próbki wód, bo duże opakowania zwyczajnie by mi się znudziły :D poza tym trwałość zapachów od Avonu nie powala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolę zwykłą :) ale nie zgodzę się co do trwałości, bo np. wszystkie sukienki są MEGA trwałe a kosztują dużo mniej niż chociażby Outspoken

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)

Masz pytanie? Pisz :) scar_lett@wp.pl