Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Krem upiększający Anew Vitale BB, Avon

Moda na BB trwa w najlepsze i chyba nie ma już firmy, która nie miałaby go w swojej ofercie - firmy katalogowe też nie chcą być w tyle. Pierwszy BB w Avonie pojawił się jeszcze w tamtym roku, ale po zapoznaniu się z opiniami na forach internetowych nawet mnie nie kusił. Za to kiedy tylko zobaczyłam, że planowane jest wprowadzenie tejże nowości w linii Anew Vitale już zacierałam ręce i czekałam z wielką niecierpliwością na możliwość zakupu. I oto jest

krem upiększający Anew Vitale BB

SPF 20


Krem natychmiast:
* usuwa niedoskonałości cery i zaczerwienienia,
* wyrównuje koloryt skóry,
* sprawia, że skóra promienieje energią i zdrowym blaskiem,
* redukuje widoczność porów,
* daje uczucie nawilżenia i gładkości,
* silnie matuje skórę.

Seria Anew Vitale przeznaczona jest dla osób 25+ a krem (niby) nadaje się dla każdego odcienia skóry. Zaraz się przekonacie skąd to niby...

Po lewej BB Soraya a po prawej BB Anew Vitale

i roztarte na skórze.
Jak widzicie, BB Anew Vitale jest jakby ciemniejszy niż BB Soraya, ale są to dwie różne tonacje: pierwszy - różowa, a drugi żółta. Z doświadczenia wiem, że odcień w żółtej tonacji prędzej dopasuje się do mojego kolorytu skóry niż ten w różowej i tak niestety jest w tym przypadku. Do tego dochodzi pora roku, która sprzyja opalaniu, więc tym bardziej.

Od zawsze mam problem z podkladami w Avonie (dlatego już ich nawet nie kupuję), bo zimą jestem bladziochem i najjaśniejszy podkład z tonacji różowej jest zbyt różowy a z tonacji żółtej za ciemny... Myślałam, że tu faktycznie wszystko się dopasuje, ale nie u mnie :/
Może nie mam jakoś mega opalonej twarzy, ale w kontraście z opalonym dekoltem całość prezentuje się koszmarnie i na linii żuchwy ewidentnie widać różnicę. Podczas testowania tego kremu używałam ciemniejszego pudru, dlatego jakoś to wyglądało, ale ostatecznie postanowiłam odstawić go na zimę. I tu zastanawiam się nad sensownością tego zakupu teraz, bo zdecydowałam się na krem, aby ulżyć skórze latem i chciałam dać jej odpocząć mimo wszystkich niedoskonałości, z którymi się borykam. No i się nie da...


UWAGA!!! Straszę...
(specjalnie wybrałam tą gorszą stronę twarzy)

przed
po (tu dobrze widać różnicę na linii żuchwy)

przed
po (a tu w górę od brwi też nie mam kremu)


z BB

z BB
Jestem zadowolona z tego jak kryje plamki i drobne przebarwienia, z większymi i z syfami sobie nie radzi, ale to nie jego rola. Koloryt jest wyrównany, ale weryfikując obietnice producenta nie mogę zgodzić się z tym, że redukuje widoczność porów - jak same widzicie, nie ma różnicy z BB czy bez niego. Skóra faktycznie jest gładka i nawilżona, krem absolutnie nie wysusza mimo tego, że naprawdę dobrze matuje! Nie jest to tzw. tępy mat, ale skóra wygląda dobrze i zdrowo - i aż sama się sobie dziwię, że powoli się do tego przekonuję, bo do tej pory robiłam wszystko, aby być zmatowioną "na tępo" ;) a tu zaskoczenie, można się podobać sobie i bez tego.

Największym minusem tego kremu jest jego zapach :/. Krem niestety nie pachnie jak reszta kosmetyków z serii czyli owocowo. Tu czuję chemiczny aromat, coś podobnego do zapachu kolorowego Magixa. I może można się do niego przyzwyczaić gdyby nie to, że w moim przypadku składniki zapachowe wchodzą w jakieś dziwne reakcje ze skórą i w ciągu dnia, ni stąd ni zowąd (jak zapachowa purchawka robi się puff!) fetorkowa fala atakuje moje nozdrza... Aktualne upały tylko potęgują te niemiłe doznania. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś podobnego i nie umiem się do tego przyzwyczaić.



Konsystencja:
delikatny i lekki kremowy mus, który bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania

Opakowanie:
fuksjowe tekturowe pudełeczko a w środku ulotka i plastikowa tubka z zakrętką (to ombre czy gradient?)

Dostępność:
konsultantki

Cena:
43 zł (w promocji ok. 25 zł)/30 ml

Skład:
przeraża...
Ja nie skreślam go ostatecznie mimo zapachu i niedopasowanego odcienia, bo bardzo polubiłam jego konsystencję i efekt zdrowego matowienia a także lekkość, która (gdyby nie 2 powyższe minusy) mogłaby sprawiać wrażenie braku makijażu na twarzy. Nie chcę Was namawiać ani tym bardziej odstraszać od zakupu - najlepiej gdybyście miały możliwość przetestowania go z próbki.


Znacie ten BB? A może macie innego "naszego" ulubieńca? (z racji mojej ignorancji na azjatyckich się nie znam :/)


P.S. Proszę też abyście poleciły mi coś skutecznego do stosowania punktowego na syfy - coś, co przyspieszy ich "dojrzewanie" a po wszystkim - gojenie...

45 komentarzy:

  1. A mnie jakoś kosmetyki Avon czy Oraiflame nie "kręcą", zawsze mam po nich jakieś niemiłe niespodzianki czy uczulenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kręci to, że jak coś się dzieje złego to zawsze mogę zwrócić produkt i odzyskać kasę :) ale powoli już mi przechodzi

      Usuń
  2. Kremik jest dla mnie zdecydowanie za jasny ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. No własnie ja zamówiłam próbkę. Zobaczymy czy mi się spodoba, czy nie. Bo ten pierwszy BB zupełnie mi się przypasował i go odeslalam.
    A na pryszczyki to ja ostatnio używam Sudocrem :) Mam wrażenie, ze szybciej się goja a skora się nie wysusza jak po zelach punktowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet go nie próbowałam a teraz te nowości Solutions też mnie nie kuszą :/
      ja na podsuszanie stosuję avonową maseczkę błotną, ale potrzebuję czegoś, co szybko wyciągnie mi na zewnątrz to, co sie zaczyna rozwijać ;)

      Usuń
  4. Nie używam takich kremów, choć to dobre rozwiązanie na lato :) Ja wolę podkład mineralny i lekki krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkłady mineralne też mnie kuszą :)

      Usuń
  5. widać, że lekki- lubię takie, ale regularna cena to jakiś kosmos!
    Co do usuwania syfków to ja zawsze polecam Banzacne- mnie zawsze ratował. Hmm co by tu jeszcze... Stosowałam też kiedyś punktowo Sudokrem i tez się sprawdzał.
    Teraz na szczęście hormony poprawiły mi niesamowicie cerę, ale wiem, że potem może być dużo gorzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie kupuję kosmetyków katalogowych w cenie regularnej :) wolę poczekać na promocje
      muszę rozejrzeć się za Benzacne

      Usuń
  6. miałam go, ale nie lubię ;/
    zapraszam do mnie i przypominam o konkursie ! ;) można się jeszcze zgłaszać ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam próbkę i dla mnie też niestety kolor zbyt żółty :( chyba specjalnie wybrali taki odcień, żeby pasował im do opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może na zimę będzie lepiej się dopasowywał :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. ale zawsze mógłby byc lepszy :) choć jak na BB to dobrze sobie radzi

      Usuń
  9. Ja go polubiłam-tyle że nie na lato,jest za jasny...mi bardzo odpowiada różowawy odcień,bo w żółtych wyglądam strasznie...szkoda tylko że nie jest ciut ciemniejszy jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o popatrz, a Ty mi się zawsze bardziej kojarzyłaś z żółtymi tonami :)

      Usuń
  10. Miałam ochotę go kupić, gdy tylko pojawił się w katalogu. Opanowałam się i pomyślałam "zamówię próbki i sprawdzę jak sobie radzi i czy dopasuje się do mojej skóry twarzy". Niestety, okazało się, że próbek nie ma (wspaniały chwyt, żeby kupić pełnowymiarowe opakowanie?), a moje emocje opadły poniżej zera. I całe szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko, nie wiedziałam że nawet Avon robi i kremy BB...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie ma już firmy, która nie wprowadziłaby BB ;)

      Usuń
  12. BB Vitale mam i użyłam dopiero próbki, ale efekt mi się podobał na tyle że zamówiłam pełnowymiarowe opakowanie, ale czeka dzielnie w kolejce do zużycia. Ja jestem nawet zadowolona z tego BB Ideal Flawless z Avonu. Moja siostra też go sobie chwali. Teraz wzięła BB z Solutions i póki co mówiła, że może być. A jeśli lubisz efekt zmatowienia to polecam BB z Garniera do cery tłustej i mieszanej - u mnie się sprawdza, nawet latem tylko trochę śmierdzi alkoholem :P.

    A na różne wypryski to używam pasty lub maści cynkowej ale niestety ona brudzi. A tak to też nie mogę znaleźć żadnego skutecznego preparatu :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam Twoją recenzję BB od Garniera i brzmi zachęcająco - ja miałam próbkę innego, ale to była jakaś masakra :/
      mnie na szczęście nie kuszą inne BB z Avonu, seria Anew jeszcze jako tako mi się podoba :)

      Usuń
  13. nie wiem czemu ale u mnie zaden BB jeszcze sie nie sprawdzil... nawet nie testuje juz kolejnych :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak Soraya? bo u mnie spisuje się rewelacyjnie :)

      Usuń
  14. Nawet fajny efekt;) Choć nie przepadam za BB...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba je bardziej polubię choć potrzebuję mocniejszego krycia :)

      Usuń
  15. Na noc mogę Ci polecić na wypryski olejek z drzewa herbacianego, stosowany punktowo znacznie przyśpiesza gojenie się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam, ale już mi się skończył :) z gojeniem jakoś sobie radzę, ale chodzi mi głównie o coś, co przyspieszy wychodzenie syfków

      Usuń
  16. Zastanawiałam się nad kupnem kremu BB, ale stwierdziłam, że chyba jednak wolę osobno krem i osobno podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latem BB to świetne rozwiązanie, bo oszczędzamy czas i skóra może odpocząć :)

      Usuń
  17. Faktycznie jasny, mnie też pewnie by nie pasował. Ale dobrze, że trochę matuje, miałam inny BB z Avonu (ideal flawless chyba, już nie pamiętam, ale pisałam o nim u siebie), to po nałożeniu zostawiał taką lepiącą warstewkę na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie opinie o tej warstewce mnie do niego zniechęciły :)

      Usuń
  18. No dla ciebie jest za jasny, ale może w zimie się polubicie, a ten zapach nie będzie taki mocny? :) Ja kupiłam krem BB w Oriflame i wydaje się na ręce fajny, ale jak na twarzy to się narazie nie dowiem, bo spływa ze mnie wszystko, czeka na jesień ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam ten z Ori, ale boję się go otwierać, bo czytałam, że powoduje świecenie u mieszańców :/ ale chętnie zapoznam się z Twoją opinią jak już go przetestujesz :)

      Usuń
  19. Mnie ten krem nie kusi. Nie przepadam za kosmetykami z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie różowe tony niestety świnkują ;<
    Mógłby lepiej kryć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie jest idealny na lato. Jest lekki. Nie lubie ciężkich i kryjących produktów. Odpukać nie mam większych problemów skórnych, a z te co mam pokrywa bardzo dobrze. Czasami nawet nie pudruje go bo daje matowy efekt. Mam cerę suchą. Ten z Solutions też zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz!
      ja serii Solutions nie lubię

      Usuń
  22. Byłabyś chętna na spotkanie blogerek w Zamościu? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze... szukałam recenzji tego kremu, bo po serii Anew spodziewałam się wielkiego łał ... ale niestety rozczarowanie, tony różowe zdecydowanie nie są dla mnie .

    Zapraszam także do mnie.
    Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow trochę jest, ale i minusy niestety ma :/

      Usuń
  24. Ten krem był nowością katalogu avon o numerze 10-2013. Nie kupiłam go jeszcze z dwóch powodów: oferta obowiązywała w trakcie wakacji i wolałam gdzieś na wakacje pojechać niż wydawać pieniądze na nowe kosmetyki, a po drugie czekałam na opinie na jego temat... i voilà, jest :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Masz pytanie? Pisz :) scar_lett@wp.pl