Łączna liczba wyświetleń

piątek, 8 marca 2013

Denko - luty

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy... Jeszcze chyba nigdy denko nie pojawiało się u mnie tak późno :/ I nigdy nie było tak duże, ale przeprowadzka skutecznie zmotywowała mnie do posegregowania kończących się opakowań i wykańczania ich w pierwszej kolejności.
Szybko, do rzeczy!


1. Pantene Pro-V, 2 w 1 szampon z odżywką do włosów farbowanych - włosy ostatni raz malowałam jeszcze w październiku, więc nie wiem czy faktycznie coś pomaga, ale u mnie spisywał się dobrze. Fajny zapach, wygodna, gęsta konsystencja, dobrze oczyszczał i nie obciążał włosów - być może skuszę się jeszcze.

2. Avon, Anew Rejuvenate rewitalizujący żel oczyszczający  2 w 1 - długo czekałam na dobrą promocję a jak się zdarzyła to po kilku użyciach zepsuło mi się otwieranie :/. Musiałam go przelać do dozownika po mydle i w tej formie było ok: dobrze oczyszcza, choć słabo się pieni, pachnie świeżo, ale trochę chemicznie i wyraźnie czuć chłodzenie na twarzy, więc może być ukojeniem dla rozgrzanej skóry latem. Nie wiem jakie zadanie miały błękitne kuleczki w żelu (nawilżały? tonizowały?), ale fajnie było je przebijać na twarzy ;). Skuszę się jeszcze w dobrej promocji i mam nadzieję, że opakowanie nie popsuje mi się tak szybko.

3. Avon, Anew Ultimate, balsam ujędrniająco-regenerujący do ciała - może to nie moja półka wiekowa, ale uważam ten balsam za totalną porażkę! Lepił się na skórze, długo się wchłaniał a efektów nie zauważyłam... Może u starszych pań spisałby się lepiej, ale ja już mu dziękuję.

4. Olay Essentials, krem na noc active hydrating - recenzja niedługo

5. Avon, podkład Ideal Shade, Nude - to najciemniejszy odcień jakiego używałam do tej pory, ale mam już dość nieudanych prób z Ivory, więc jak tylko miałam okazję kupić ten osławiony podkład to celowałam tak, aby było dobrze na lato. Zdziwiła mnie trochę konsystencja i rozwarstwienie produktu w buteleczce, ale data ważności była jeszcze długa i nie chciało mi się bawić w zwracanie - tym bardziej, że mogłabym nie doczekać wymiany, bo to podkład wycofany ze sprzedaży regularnej i pojawił się tylko w ofercie specjalnej, w raczej małej ilości. Dla mnie to najlepszy podkład z oferty Avonu! Przeszkadzał mi jedynie jego zapach, który niestety czułam nawet w trakcie dnia, ale dla efektu byłam skłonna to wytrzymać. Dobrze mnie matowił a kolor latem wcale nie był za ciemny, z krycia też byłam zadowolona dlatego żałuję, że nie mogę go już nabyć.

6. Plusssz Lady, tabletki musujące o smaku limonkowo-imbirowym, oczyszczanie: detox - przepyszne tabletki do picia, w których na moje szczęście nie czułam imbiru. Nie wiem czy oczyszczały, bo nie umiem tego sprawdzić, ale bardzo przyjemnie się je piło. Raczej nie kupię ponownie, cena dla mnie odstrasza.

7. Rossmann, płatki kosmetyczne z aloesem - całkiem fajne płatki, kupiłam w promocji chyba za 1,59 zł i w tej cenie chętnie jeszcze poużywam sobie. Teraz mam zapas biedronkowych i szybko nie będę potrzebowała nowych ;)

8. Venita, rozgrzewający krem do stóp - pisałam o nim tutaj. Może w przyszłym roku skuszę się na niego.

9. Avon, oczyszczający żel do mycia twarzy przeciw wągrom z 2% kwasem salicylowym - beznadziejne, odkręcane opakowanie!!! Tak mnie denerwowała ta zakrętka, że pewnego dnia wycisnęłam wszystko do opakowania po mydle (w którym były już resztki żelu z pozycji nr 2) i tym sposobem zrobiłam sobie ciekawą mieszankę. Niestety, ale nic nie robił z moimi wągrami na nosie... Konsystencja żelowa a w niej pływa sporo ostrych drobinek peelingujących, zapach znośny jak na obecność kwasu. Nie kupię ponownie.

10. Choisee, mydło z masłem shea czekolada i miód - na zdjęciu jest mięta i sezam, ale to była pomyłka i dwa różne mydła miałam z taka samą etykietą. Początkowo zachwycałam się zapachem, ale z czasem ta obślizgła, brudząca zlew kostka w kolorze same-domyślcie-się-czego obrzydzała mnie i ledwo ją skończyłam. Jednak wolałam mięte z sezamem.




11. Avon, żel Waterfall - stały bywalec w mojej łazience i długo tak będzie.

12. Nivea, szampon regenerujący włosy długie Long Repair - skusiłam się na szampon po przetestowaniu go z saszetki w duecie z odżywką z tej samej serii. W duecie była rewelacja, sam szampon już tak nie zachwycał, ale nie było też tak całkiem beznadziejnie. Plus za zapach, konsystencję i wydajność a minus za brak poprawy w kwestii wypadania i łamania się włosów. W duecie kupię, samego szamponu raczej nie.

13. Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń, żel pod prysznic hipoalergiczny z nagietkiem - bardzo fajny żel o niezwykle świeżym i orzeźwiającym zapachu! Konsystencja trochę zbyt galaretowata i raz wypadła mi z dłoni, ale to jedyny minus, bo działaniem a zwłaszcza zapachem jestem zachwycona! Z pewnością to nie jest ostatni mój Jeleń ;)






I dokładka:



14. Intimea, żel do higieny intymnej - mój biedronkowy ulubieniec. Często go kupuję, bo lubię zapach i działanie i uważam, że jak za tę cenę jest naprawdę spoko. Kupię.

15. Avon, scrub do ciała Truskawkarecenzja, kupię ponownie.

16. Oriflame, krem do rąk Silk Beauty Luxury Velvet - bardzo ładny zapach i działanie zadowalające. Z przesuszonymi dłońmi słabo sobie radził, ale jako "nacodzienny" nawilżacz dawał radę. Szybko się wchłaniał i nie zostawiał nieprzyjemnej warstwy. Bardzo udany produkt jak na limitowaną edycję, jak będzie okazja to jeszcze kupię.

17. Farmona, kokosowy krem do rąk i paznokci - zapach obłędny ♥, ale działanie już gorsze :/. Nie wchłaniał się całkowicie i zostawiał lepką warstwę, która mi przeszkadzała. Latem byłam zadowolona z nawilżania, ale w okresie jesienno-wiosennym nie radził sobie z moimi łapkami. Po zużyciu 1/3 opakowania popsuła mi się zakrętka, więc musiałam przelać go do innego pojemniczka. Nie kupię.

18. Avon, peeling głęboko oczyszczający pory - mój ulubiony zdzierak, ale postanowiłam dać buźce odpocząć od niego, tym bardziej, że przy mojej wrażliwej cerze powinnam z tego typu produktów zrezygnować całkowicie. Przy samym końcu miałam wrażenie, że twarz aż mnie boli od tej mięty i ostrych drobinek a chłodzenie zimą nie było już takie przyjemne. Może kiedyś kupię, ale teraz rozejrzę się za peelingiem z BingoSpa i będę go stosować naprawdę sporadycznie.

19. BingoSpa, serum czekoladowo-miętowerecenzja, chętnie wrócę do niego, ale też mam ochotę wypróbować inne zapachy.

20. Bandi, krem z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym - próbka wystarczyła mi na 3 użycia, więc to mało, aby móc go ocenić, ale zaciekawił mnie ten krem ze względu na zapach i dobrze brzmiące obietnice. Myślę, że jesienią skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.


21. Avon, potrójny błyszczyk Luminous Mauve - to zdecydowanie mój ulubieniec jeśli chodzi o avonowe błyszczyki. Kolor idealny dla mnie (wg mnie ;)), przepyszny zapach i smak, nie znikał szybko z ust i pasował mi na co dzień. Na zbiorowym zdjęciu widać, że zostało go trochę w opakowaniu, ale ja już nie miałam siły męczyć się z wydobywaniem. Mam jeszcze taki brzoskwiniowy, ale to już nie to samo :,(

22. Oriflame, balsam do ust Incredibalm - bardzo przyjemny balsam o zapachu budyniu malinowego. Nie dawał koloru, ale za to łagodził jakieś mini podrażnienia. Możliwe, że się jeszcze skuszę, ale teraz mam tyle wszelkich mazideł do ust, że nie wiem kiedy to wykończę...




Tu jeszcze moje wyrzutki:
- tusz SuperSHOCK Max i zwykły SuperSHOCK w wydaniu limitowanym
- korektor



A porządkując rzeczy przed przeprowadzką odnalazłam torbę z pustymi opakowaniami, które zostawiałam na tzw. "przyda-się". Kiedyś czytałam, że pompka z tego serum nadaje się do buteleczki podkładu Revlon, więc jeśli macie ochotę ją przygarnąć to proszę o info w komentarzu. Ja jakoś się jeszcze nie dorobiłam tegoż podkładu ;)




Ufff! Jakoś dobrnęłam... Mam nadzieję, że i Wy dotrwałyście do końca ;)
Znacie coś z tych produktów? Podzielacie moje zachwyty i rozczarowania?

27 komentarzy:

  1. lubiłam ten krem kokosowy z Farmony, zapach cudny, ale działanie fakt kiepskie, dla dłoni nie wymagających

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię żele do higieny intymnej z Biedronki, moim ulubieńcem jest ta kremowa wersja w białej butli. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam żele z avonu-sama ich uzywam na co dzień i jestem z nich zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz zaczęłam też testować inne, ale do tych wracam regularnie :)

      Usuń
  4. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie hydro-żel z Olay to wielki bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mój to nie jest hydro-żel, z tego byłam zadowolona :)

      Usuń
  5. Mam kilka próbek tego kremu z Bandi, zobaczymy jak się sprawdzą i być może za jakiś czas kupię go.
    Ostatnio kupiłam od nich Aktywator międzykomórkowy i maseczkę drożdżową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam jeszcze dużo innych próbek i pełnowymiarowe mleczko nawilżające :) z pewnością na coś się skuszę za jakiś czas

      Usuń
  6. Sporo tego :) Bardzo ciekawy blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wytrwałości w denkowaniu :)
    Pozdrawiam i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mi to weszło w krew :)
      lecę zobaczyć

      Usuń
  8. Kochana, zostaw mi tą pompke z serum, bo u mnie jeszcze połowa w opakowani a pompka przyda mi się do Revlonka :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko :) kolejne serum też już mam w połowie zużyte :)

      Usuń
  9. Patrząc na Twoje denko przypomniało mi się, że muszę kupić płatki kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też płatki się kończą, więc niebawem je kupię.
      Ja prawie nic nie zużyłam w tym miesiącu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. cieszę się, że się na coś przydałam ;)

      katarina, patrząc jeszcze na niedawno uzupełnione zbiory nie się co dziwić, że ciężko denkować ;)

      Usuń
  10. Ciekawy blog i bardzo dużo fajny foto-recenzji;p

    obserwuję i zapraszam do mnie, chociaz ja dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem, ale mam nadzieję ze Ci sie spodoba;) pozdrawiam:) kamiladzwonkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) i powodzenia w blogowaniu

      Usuń
  11. jej, faktycznie duże denko! też używam tych płatków z Rossmana :P

    OdpowiedzUsuń
  12. dość spore denko, gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś otagowana :)
    http://maniaagain.blogspot.com/2013/03/tag-rozrywka-blogowa.html

    OdpowiedzUsuń
  14. to nie denko tylko konkretne dno :) gratuluję tak dużego opróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Masz pytanie? Pisz :) scar_lett@wp.pl