Łączna liczba wyświetleń

środa, 20 sierpnia 2014

Cukrowy piasek w kolorze Spare-A-Mint od Sally Hansen

Idzie jesień... Czuję ją już i w dzień, głównie na ramionach (żegnajcie kochane bokserki! :() oraz w "zapachu słońca", i wieczorami gdy wracam rowerem do domu, brr! Nie mam nic do tej pory roku, ale jakoś tak smutno się robi jak czas tak szybko ucieka - dopiero rozpoczynały się wakacje a tu lada moment się kończą.

Nie wiem w zasadzie jak ma się mój wstęp do dzisiejszego tematu przewodniego, ale tak coś mnie naszło ;). Może to te ostatnie promienie letniego słońca łapane na balkonie a może ta cukrowa (zimowa) otoczka na butelce lakieru nastrajają mnie tak melancholijnie? Hmm...
Lakier mam już od miesiąca i nie mogłam się doczekać jego debiutu na moich paznokciach. Trwało to tyle, bo z jednej strony akcja-regeneracja a z drugiej zwykłe lenistwo skutecznie mnie powstrzymywały.


Żadna to nowość, ale może zaciekawi Was kolor czy struktura różniąca się nieco od tradycyjnych piasków. Ta jest bardziej chropowata, drapiąca. Różnica jest najbardziej odczuwalna gdy układam włosy - aż mi samej ciarki przechodzą jak to czuję!
Za to ta cukrowa tekstura świetnie sprawdza się przy porannym oczyszczaniu i masażu twarzy ;) Ot, takie delikatne peelingowanie.


Lakier bardzo dobrze kryje już po pierwszej warstwie i dzięki temu błyskawicznie wysycha. Jest więc świetnym rozwiązaniem na szybkie malowanie przed wyjściem, bo dodatkowo nie ma obaw, że coś nam się odbije czy odgniecie (nawet jeśli to i tak nie będzie tego widać). Taki urok piasków i im podobnych :)


Zmywanie trwa trochę dłużej niż przy tradycyjnych lakierach, ale krócej niż brokatowych. Mniej więcej tyle, co zmywanie innych piasków. Trwałość również porównywalna. Nic nie odpryskuje, końcówki się nie ścierają choć te wystające drobinki mogą zbierać brud (kurz, podkład z twarzy itp.)


O, tu bardzo ładnie widać, że mamy tak jakby błyszczącą bazę, która gdzieniegdzie prześwituje (przy dwóch warstwach pewnie nie byłaby już widoczna) a na niej moc matowych ziarenek.

I z dalsza (matowo) rzecz ujmując

Cena:
6,99 zł/11,8 ml

Dostępność:
internet np. Darmarsklep

Reszta dostępnych odcieni
źródło

Mnie kolor urzekł. Wiem, że często tak piszę, ale jakoś nie mam ochoty prezentować Wam lakierów paskudnych, nieudanych kolorystycznie czy niepasujących do moich dłoni/paznokci. Jasne, że wpadki zakupowe się zdarzają, ale szybko się ich pozbywam ;)





I co o nim myślicie?

15 komentarzy:

  1. Chyba muszę się przekonać do piasków, bo kolor bardzo ciekawy ;) A jak z trwałością? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny kolorek! Mi udało się zdobyć w rozdaniu dwa lakiery z tej serii w kolorze czarnym i białym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piaskowych lakierów jeszcze nigdy nie używałam, ale na ten chyba się skuszę. Piękny kolor i cudowne paznokcie. ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kolor. Jakis czas temu czailam się na te lakiery SH, ale chyba mi przeszło ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam lakier Opi w bardzo podobnym kolorze, myślę że na jesień będzie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ten kolor. Wykończenie też jest ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się tekstura tego lakieru, a cena jak fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny :) i niedrogi - spodziewałam się na końcu jakiejś kosmicznej ceny ;p Sama czaję się na jakiś piasek

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny kolor, jednak nie przepadam za piaskowymi;/ - na swoich paznokciach:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piasek mam tylko jeden - neonowy różowy ! :D ale ten jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny odcień. A co do struktury, podoba mi się na Twoich paznokciach ale sama się raczej na piasek nie zdecyduję, przypomina mi to taki stary, chropowaty tynk, drażniłby mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Masz pytanie? Pisz :) scar_lett@wp.pl