Jedyne na co udało mi się załapać to
chłodzący krem-żel, efekt matujący od Eveline
Jak tylko w gazetce zobaczyłam określenie "efekt matujący" to postanowiłam, że muszę mieć ten krem (i tu jednak okazuje się, że ten mój rzeczony zdrowy rozsądek nie był aż taki zdrowy, bo w domu mam kilka kremów, które czekają na zużycie), bo strasznie pożądam wszystkiego, co pomoże mi uzyskać efekt matu na twarzy, zwłaszcza w lecie. Niestety, zaraz się okaże, że szukam dalej...
Krem przeznaczony jest dla młodej skóry do cery mieszanej - wrażliwej i tłustej i nadaje się zarówno na dzień jak i na noc (u mnie przy stosowaniu na noc sprawdził się lepiej).
Nie będę Wam przepisywać z pudełka wszystkich obietnic producenta (a sporo tego jest) tylko wstawię zdjęcia:
W sklepie specjalnie nie zwróciłam na to uwagi, ale w domu po przeczytaniu pomyślałam, że dobrze się zapowiada.
Krem zapakowany jest w fajnie wyglądający kartonik a w środku słoiczek z wygodnym otwieraniem
I na koniec skład dla zainteresowanych:
Podsumowanie
Plusy:
+ UVA/UVB SPF 8
+ nie zawiera alergenów
+ cena w promocji (to była MEGA promocja, 8.49 zł)
+ nie zawiera alergenów
+ cena w promocji (to była MEGA promocja, 8.49 zł)
+ fajny, świeży zapach
+ przyjemne uczucie delikatnego chłodzenia
+ kremowo-żelowa konsystencja
+ długotrwałe uczucie nawilżenia
Minusy:
- nie matuje!!!
- długo się wchłania, więc...:
- nie nadaje się pod podkład (przynajmniej pod dotleniający Oriflame - bardzo się roluje mimo oszczędnego aplikowania)
Niby i tak plusów jest więcej, ale co z tego skoro to, na co głównie liczyłam nie jest nawet na dobrym poziomie??? Skóra na szczęście nie świeci się tak jak po kremach z Solutions z Avonu :/, ale i tak mnie to nie zadowala... Producent co prawda obiecuje efekt "naturalnie matowej skóry" a widocznie to czego ja oczekuję to coś więcej. Tu z pewnością wpływ na moją ocenę ma pora roku i temperatura na zewnątrz, zimą krem pewnie będzie się lepiej sprawdzał, ale nie wiem czy nie będzie mi za to przeszkadzało to delikatne chłodzenie jak wyjdę na mróz? Pożyjemy - zobaczymy :)
Zdecydowanie lepiej sprawuje się ten krem stosowany na noc - rano budzę się z buźką gładką, wypoczętą i co ważne, zdrowo i naturalnie zmatowioną, dlatego też używam teraz tego kremu tylko tak i jestem bardzo zadowolona.
Nie wiem jak Wasze odczucia po stosowaniu tego kremu, ja go więcej nie kupię, ale tego też nie wyrzucę, wykończę go na noc a jesienią sprawdzę jak sprawuje się na dzień - liczę, że będzie lepiej. I sama nie wiem jak ocenić ten krem... Bo jeśli chodzi o matowienie to nie polecam (chyba, że potrzebujecie jedynie "naturalnego matu" - dla mnie to za mało), ale jako krem nawilżający jest ok.
I co bardzo ważne, nie zapycha i nie powstają po nim żadne "niespodzianki" na twarzy ;)
Używałyście?
Jeśli tak jak ja lubicie dobrze zmatowioną cerę to co możecie mi polecić?
Zdecydowanie lepiej sprawuje się ten krem stosowany na noc - rano budzę się z buźką gładką, wypoczętą i co ważne, zdrowo i naturalnie zmatowioną, dlatego też używam teraz tego kremu tylko tak i jestem bardzo zadowolona.
Nie wiem jak Wasze odczucia po stosowaniu tego kremu, ja go więcej nie kupię, ale tego też nie wyrzucę, wykończę go na noc a jesienią sprawdzę jak sprawuje się na dzień - liczę, że będzie lepiej. I sama nie wiem jak ocenić ten krem... Bo jeśli chodzi o matowienie to nie polecam (chyba, że potrzebujecie jedynie "naturalnego matu" - dla mnie to za mało), ale jako krem nawilżający jest ok.
I co bardzo ważne, nie zapycha i nie powstają po nim żadne "niespodzianki" na twarzy ;)
Używałyście?
Jeśli tak jak ja lubicie dobrze zmatowioną cerę to co możecie mi polecić?













